Rynek mieszkań przechyla się na stronę kupujących. Co się zmieniło?
Jawność cen mieszkań zmienia rynek nieruchomości. W II kwartale 2026 sprzedaż spadła o 20 proc., ceny się ustabilizowały, a kupujący zyskali siłę negocjacyjną.
Jawność cen mieszkań przesunęła równowagę sił na stronę kupujących – to już nie deweloperzy dyktują warunki, lecz klienci mają pełny dostęp do informacji i mogą negocjować z pozycji siły. W II kwartale 2026 roku proces ten przyspieszyła dodatkowa zmiana na rynku: sprzedaż mieszkań wyraźnie zwolniła, podaż spadła, a ceny się ustabilizowały. Choć to jeszcze nie kryzys, rynek nieruchomości przechyla się na stronę kupujących.
Jak jawność cen zmieniła proces zakupowy?
Do 11 września 2025 roku kupujący mieszkania w Polsce nie mieli dostępu do pełnych informacji o cenach – musiał je ustalać bezpośrednio z biurem sprzedaży. Wprowadzenie obowiązkowego raportowania cen za metr kwadratowy zmienia to fundamentalnie.
Dzisiaj kupujący sam przechodzi etap edukacji rynkowej – przegląda oferty online, porównuje ceny w różnych projektach i precyzuje swoje potrzeby zanim w ogóle skontaktuje się z deweloperem. Cykl zakupowy się skrócił, a kontakt z sprzedawcą następuje dopiero na końcu procesu, gdy klient już wybrał konkretne mieszkanie.
Na tym etapie negocjacje skupiają się nie na cenie bazowej (która jest publicznie dostępna), lecz na rabatach, dodatkowych benefitach i warunkach sprzedaży. To wymusza na deweloperach zmianę strategii – przy pełnej jawności cen sprzedaż wymaga dziś znacznie większego wysiłku i kreatywności.
Sprzedaż mieszkań spadła o 20 proc., a podaż o 28 proc.
W II kwartale 2026 roku rynek mieszkaniowy przeszedł wyraźne schłodzenie. W siedmiu największych metropoliach Polski (Warszawa, Kraków, Wrocław, Poznań, Trójmiasto, Łódź i Górnośląsko-Zagłębiowska Metropolia) deweloperzy sprzedali około 11,9 tys. mieszkań.
| Wskaźnik | Zmiana kw./kw. | Zmiana r./r. | Uwagi |
|---|---|---|---|
| Sprzedaż | −20% | +2% | Spadek wobec poprzedniego kwartału, ale wzrost rok do roku |
| Nowa podaż | −16% | −28% | Deweloperzy ograniczyli nowe inwestycje |
| Mieszkania gotowe | — | +100% | Udział wzrósł z 12–14% do 24% oferty |
| Czas wyprzedaży (Warszawa) | — | — | 4,4 kwartału (równowaga rynkowa) |
| Czas wyprzedaży (Łódź/Katowice) | — | — | ~10 kwartałów (wysoka konkurencja) |
Najmocniej schłodziła się podaż – do sprzedaży trafiło niespełna 9,9 tys. mieszkań, o 28 proc. mniej niż rok wcześniej. To już drugi kwartał z rzędu, w którym sprzedaż przewyższa nową podaż, co oznacza stopniowe wchłanianie wcześniejszej nadwyżki.
Najbardziej ograniczono nowe inwestycje w Krakowie (tylko 690 lokali, spadek o 72 proc. kw./kw.), wyraźne spadki widać też we Wrocławiu i Trójmieście. Na tle rynku wyróżniają się Warszawa i Łódź, gdzie podaż wzrosła rok do roku.
Które miasta utraciły, które zyskały?
Spadki sprzedaży kw./kw. objęły wszystkie siedem największych rynków, ale z różną intensywnością. Łódź, Trójmiasto i Wrocław ucierpiały najbardziej. W ujęciu rocznym Trójmiasto zanotowało spadek aż o 21 proc., natomiast Kraków wyróżnił się wzrostem o 17 proc. – to jednak wynik ograniczonej bazy porównawczej z powodu drastycznego spadku nowej podaży.
Warszawa pozostaje największym rynkiem – na koniec czerwca deweloperzy mieli w sprzedaży około 17 tys. mieszkań. Poznań ma najmniejszą ofertę (ok. 7,9 tys. lokali). Wskaźnik czasu wyprzedaży (ile kwartałów potrzeba, by sprzedać całą dostępną ofertę) wynosi w Warszawie około 4,4 kwartału, czyli zbliża się do równowagi. W Łodzi i Katowicach sięga około 10 kwartałów, a w pozostałych dużych miastach 6–7 kwartałów.
Ceny mieszkań się ustabilizowały – wzrosty są kosmetyczne
Drugi kwartał 2026 roku przyniósł stabilizację cen mieszkań. W większości metropolii zmiany były minimalne, a ewentualne wzrosty wynikały raczej ze struktury oferty (więcej projektów premium) niż z realnych podwyżek cenników.
Najdrożej pozostaje w Warszawie – około 19,9 tys. zł za metr kwadratowy, wzrost o 10 proc. rok do roku. Jednak ten wzrost jest mylący – wynika głównie z napływu nowych projektów z wyższej półki. W segmencie popularnym ceny w Warszawie stoją w miejscu na poziomie około 17 tys. zł/mkw., podczas gdy w segmencie premium wzrosły o około 37 proc. przez ostatnie dwa lata.
W pozostałych miastach dynamika była wyraźnie niższa – od około 2 proc. w Krakowie do 6 proc. w Trójmieście i Poznaniu. Łódź i Górnośląsko-Zagłębiowska Metropolia zanotowały spadki. Trójmiasto i Kraków zajmują drugie i trzecie miejsce pod względem cen (po Warszawie).
Co to oznacza dla kupujących i rynku?
Stabilizacja cen przy jednoczesnym wzroście konkurencji między deweloperami oznacza, że kupujący mają dziś znacznie lepszą pozycję negocjacyjną. Rynek jest daleki od przegrzania – wskaźnik czasu wyprzedaży potwierdza utrzymującą się wysoką konkurencję i ograniczoną przestrzeń do wzrostów cen.
Rosnący udział mieszkań gotowych w ofercie (24 proc. wobec 12–14 proc. trzy lata temu) dodatkowo sprzyja negocjacjom. Dla deweloperów ukończone mieszkania oznaczają zamrożony kapitał, co motywuje ich do szybszej sprzedaży, nawet za niższą marżą.
Sytuacja geopolityczna na Bliskim Wschodzie, wzrost cen kredytów hipotecznych i stan oczekiwania klientów na decyzje dotyczące stóp procentowych spowodowały, że potencjalni kupujący przeszli w tryb czekania. To normalna cykliczna zmiana – rynek mieszkaniowy przechyla się z fazy sprzedawcy na fazę kupującego, co oznacza mniej pośpiechu, więcej czasu na decyzje i większą możliwość negocjacji warunków.
Najczęstsze pytania
Jak jawność cen mieszkań wpłynęła na proces zakupowy?
Kupujący sami analizują i porównują oferty online, precyzują potrzeby, a dopiero na końcu kontaktują się z deweloperem. Skrócił się cykl zakupowy, a negocjacje skupiają się na rabatach i dodatkowych benefitach – deweloperzy muszą teraz wykazać się większym wysiłkiem sprzedażowym.
Czy w II kwartale 2026 był kryzys na rynku mieszkań?
Nie – to jeszcze nie kryzys, ale rynek się schłodził. Sprzedaż spadła o 20 proc. kw./kw., ale pozostaje wyższa niż rok temu. Przyczyny to sytuacja na Bliskim Wschodzie, wzrost kredytów i stan oczekiwania klientów na decyzje dotyczące stóp procentowych.
Które miasta najbardziej ucierpiały na spadku sprzedaży?
Łódź, Trójmiasto i Wrocław zanotowały największe spadki sprzedaży kw./kw. W ujęciu rocznym Trójmiasto wypadło najsłabiej (−21 proc.), natomiast Kraków wyróżnił się wzrostem (+17 proc.).
Czy ceny mieszkań będą rosnąć w kolejnych kwartałach?
Rynek jest daleki od przegrzania – wskaźnik czasu wyprzedaży wynosi 4–10 kwartałów w zależności od miasta. Przestrzeń do wzrostu cen jest ograniczona, a rosnący udział mieszkań gotowych (24 proc. oferty) zmniejsza presję na podwyżki.
Od kiedy obowiązuje jawność cen mieszkań w Polsce?
Od 11 września 2025 roku każdy deweloper w Polsce zobowiązany jest publikować i raportować ceny mieszkań (za metr kwadratowy) raz na dobę.
Na podstawie: Strefa Inwestorów. Tekst opracowany redakcyjnie.