Analizy Rynku

Mieszkań przybywa, ale Polacy niezadowoleni. Dlaczego oferta nie zachwyca?

Deweloperzy budują dużo, ale mieszkańcy regionów poza metropoliami narzekają na brak wyboru i wysokie ceny. Sprawdzamy, co się dzieje na rynku pierwotnym.

Redakcja · 18 czerwca 2026
Contemporary residential apartment complex with modern architecture design.
Fot. SHOX ART / Pexels · Pexels License

Polscy deweloperzy budują coraz więcej mieszkań, ale paradoksalnie mieszkańcy regionów poza metropoliami nie czują się zadowoleni z szerokości wyboru na rynku pierwotnym. Problem nie leży w liczbie oddawanych inwestycji, lecz w ich cenie i atrakcyjności dla potencjalnych nabywców.

Dlaczego liczba mieszkań nie przekłada się na zadowolenie klientów?

Wielka liczba nowych projektów deweloperskich nie automatycznie oznacza, że Polacy mają wrażenie szerokiego wyboru. Mieszkańcy mniejszych miejscowości i regionów wskazują, że ich ocenę rynku nieruchomości wpływają trzy główne czynniki: liczba dostępnych inwestycji, poziom cen oraz atrakcyjność oferowanej przestrzeni.

W praktyce oznacza to, że nawet gdy deweloper wybuduje kilkadziesiąt projektów, jeśli wszystkie znajdują się w wysokim przedziale cenowym lub oferują podobne, mało interesujące rozplanowanie, kupujący nie odczuwają rzeczywistego wyboru. To szczególnie widać poza Warszawą, Krakowem czy Wrocławiem, gdzie konkurencja między deweloperami jest mniejsza.

Rynek pierwotny vs wtórny — która opcja lepiej się sprzedaje?

Mieszkańcy miast i regionów oceniają rynek pierwotny i wtórny w zupełnie inny sposób. W dużych metropoliach, gdzie oferta pierwotna jest bogata i różnorodna, kupujący chętnie sięgają po nowe mieszkania. Poza głównymi ośrodkami sytuacja wygląda inaczej.

W mniejszych miejscowościach rynek wtórny często postrzegany jest jako bardziej dostępny cenowo i oferujący większą elastyczność. Mieszkania z drugiej ręki pozwalają na negocjacje ceny i dają możliwość wyboru spośród różnych lokalizacji w mieście. Rynek pierwotny, choć oferuje nowoczesne mieszkania i gwarancje, wydaje się dla wielu osób zbyt drogi w stosunku do lokalnych dochodów.

Wojewódzkie rozbieżności w postrzeganiu oferty

Analiza postrzegania rynku nieruchomości pokazuje wyraźne różnice między stolicami wojewódzkich a resztą regionów. W Warszawie, Krakowie, Gdańsku czy Poznaniu mieszkańcy mają dostęp do bogatej oferty różnych segmentów cenowych i standardów. Tam rynek pierwotny funkcjonuje sprawnie, a konkurencja między deweloperami utrzymuje rozsądny poziom cen.

W mniejszych miastach wojewódzkich i powiatowych sytuacja jest zdecydowanie gorsza. Ograniczona liczba deweloperów działających na lokalnym rynku powoduje, że oferta jest mniej zróżnicowana, a ceny — w stosunku do lokalnych wynagrodzeń — wydają się zawyżone. Mieszkańcy takich miejsc często czują się zmuszeni do wyboru między niedrogimi, starszymi mieszkaniami na rynku wtórnym a nowymi, ale drożymy projektami deweloperów.

Presja kosztowa deweloperów — co czeka nas w przyszłości?

Deweloperzy działają w trudnym otoczeniu kosztowym. Ceny materiałów budowlanych, choć niższe niż w szczytowym okresie inflacji, pozostają podwyższone. Koszty robocizny rosną, a dostęp do finansowania projektów nie jest tani. Do tego dochodzą wymogi regulacyjne, np. dotyczące efektywności energetycznej budynków, które podnoszą koszty budowy.

Ta presja kosztowa przekłada się bezpośrednio na ceny mieszkań dla kupujących. Deweloperzy, aby utrzymać marżę, muszą podnosić ceny nowych projektów. W perspektywie kolejnych miesięcy można spodziewać się wzrostu cen mieszkań na rynku pierwotnym, szczególnie w segmencie średniego standardu, który jest najbardziej wrażliwy na zmiany kosztów produkcji.

Co to oznacza dla kupujących?

Sytuacja na rynku nieruchomości wskazuje na kilka istotnych wniosków dla osób planujących zakup mieszkania. Po pierwsze, liczba nowych inwestycji nie jest wskaźnikiem rzeczywistego wyboru — ważniejsze są ceny i jakość oferty. Po drugie, mieszkańcy regionów poza metropoliami powinni być świadomi, że mogą mieć dostęp do mniej atrakcyjnych warunków niż kupujący w dużych miastach.

Po trzecie, wzrost cen mieszkań na rynku pierwotnym wydaje się nieunikniony w najbliższym czasie, co oznacza, że osoby rozważające zakup powinny działać szybko. Po czwarte, warto rozważyć opcję rynku wtórnego, szczególnie w mniejszych miastach, gdzie może oferować lepszy stosunek ceny do jakości.

Deweloperzy będą musiał dostosować swoją strategię do oczekiwań klientów poza metropoliami — budować bardziej zróżnicowaną ofertę, w tym mieszkania w niższych przedziałach cenowych, aby rzeczywiście poprawić dostępność i zwiększyć zadowolenie kupujących na rynku pierwotnym.

Najczęstsze pytania

Dlaczego mimo budowy wielu mieszkań Polacy mówią, że nie ma wyboru?

Mieszkańcy regionów poza metropoliami oceniają rynek nie tylko liczbą inwestycji, ale przede wszystkim cenami i atrakcyjnością oferty. Jeśli dostępne mieszkania są drogie lub słabej jakości, liczba projektów nie poprawia wrażenia o szerokości wyboru.

Czy rynek pierwotny czy wtórny jest lepiej oceniany przez Polaków?

Mieszkańcy miast i regionów różnie oceniają te rynki w zależności od lokalizacji. W mniejszych miejscowościach rynek wtórny może być bardziej dostępny cenowo, podczas gdy pierwotny postrzegany jest jako droższy i mniej atrakcyjny.

W których województwach są największe różnice w ocenie oferty deweloperskiej?

Największe rozbieżności między stolicami wojewódzkich a resztą regionu dotyczą dostępności, cen i jakości projektów. Mieszkańcy mniejszych miast narzekają na ograniczoną ofertę i wyższe ceny w stosunku do dochodów.

Czy ceny mieszkań będą rosnąć?

Presja kosztowa na deweloperów (materiały, robocizna, finanse) może prowadzić do wzrostu cen mieszkań w najbliższym czasie, szczególnie na rynku pierwotnym.

Jakie czynniki wpływają na presję kosztową deweloperów?

Głównie koszty materiałów budowlanych, robocizny, finansowania projektów oraz wymogi regulacyjne. Te czynniki wpływają na ostateczną cenę mieszkań dla kupujących.

Na podstawie: pb.pl. Tekst opracowany redakcyjnie.