Analizy Rynku

Sierpień przyniósł boom na rynku mieszkań. Gdzie wzrost, gdzie stagnacja?

Popyt na mieszkania wzrósł o 9 proc. r/r, wnioski o kredyty o 7 proc. Poznaj rozkład zmian w miastach Polski i co to oznacza dla kupujących.

11.09.2026 — Renata Buczyńska
Close-up view of modern high-rise residential buildings with balconies and windows, emphasizing urban architecture.
Fot. Hiển Hồ / Pexels · Pexels License

Sierpień przyniósł wyraźny wzrost zainteresowania mieszkaniami na polskim rynku wtórnym. Popyt na nieruchomości wzrósł o 9 procent rok do roku, zaś liczba zapytań ofertowych osiągnęła 118 tysięcy – wynik, który przełamał tradycyjny wakacyjny zastój na rynku nieruchomości.

Równolegle z rosnącym zainteresowaniem mieszkaniami obserwujemy dynamikę na rynku kredytów hipotecznych. Liczba wniosków o kredyt mieszkaniowy wzrosła o 7 procent rok do roku, co sugeruje, że potencjalni nabywcy nie tylko przeglądają oferty, ale również podejmują konkretne kroki w kierunku finansowania zakupu.

Gdzie rynek rośnie najszybciej?

Wzrost popytu nie rozkłada się równomiernie na terenie Polski. Miasta średniej wielkości wykazują szczególnie dynamiczny rozwój, podczas gdy metropolie wykazują bardziej zdywersyfikowany obraz sytuacji.

Lublin zdominował statystyki wzrostu zainteresowania mieszkaniami – zanotował wzrost o 35 procent rok do roku. To wynik znacząco wybiający się z ogólnokrajową tendencją. Bydgoszcz znalazła się na drugim miejscu z wzrostem 19 procent, zaś Poznań i Kielce zanotowały wzrosty na poziomie 15 procent. Warszawa, będąca największym rynkiem mieszkaniowym w Polsce, wykazała wzrost 13 procent rok do roku.

Nie wszystkie miasta podążają jednak w tym kierunku. Kraków, drugi co do wielkości ośrodek miejski w kraju, zanotował spadek popytu o 2 procent rok do roku. Ten wynik wskazuje na możliwą zmianę preferencji nabywców lub nasycenie lokalnego rynku.

Ceny: wzrost w dużych miastach, stabilizacja na peryferiach

Dynamika cen mieszkań pokazuje inny obraz niż popyt. Wzrosty rok do roku są umiarkowane, a zmiany miesiąc do miesiąca pozostają poniżej jednego procenta w większości miast.

MiastoWzrost cen r/rŚrednia cena za mkw.
Trójmiasto+5,2%
Poznań+4,6%
Warszawa+2,7%
Kraków-2,0%~17 tys. zł
Łódźponiżej 8,9 tys. zł

Trójmiasto (Gdańsk, Gdynia, Sopot) lideruje pod względem aprecjacji cen – wzrost 5,2 procent rok do roku. Poznań osiągnął wzrost 4,6 procent, zaś Warszawa 2,7 procent. Łódź, jako najtańsze spośród dużych miast, utrzymuje średnią cenę poniżej 8,9 tys. złotych za metr kwadratowy, podczas gdy Kraków oscyluje wokół 17 tys. złotych za metr kwadratowy.

Zmiany miesiąc do miesiąca pozostają minimalne – od minus 0,7 procenta w Katowicach do plus 0,8 procenta w Łodzi. To sugeruje, że rynek znajduje się w fazie konsolidacji cen, bez drastycznych skoków w krótkim okresie.

Kredyty hipoteczne: wyższe kwoty, ale wyższe bariery

Wzrost liczby wniosków o kredyt mieszkaniowy towarzyszy wzrost średniej wnioskowanej kwoty. Średnia wartość kredytu wyniosła 525,7 tys. złotych, co stanowiło wzrost 7,2 procent rok do roku. Ten wzrost jest wyższy niż wzrost liczby samych wniosków, co wskazuje, że nabywcy sięgają po wyższe kredyty – prawdopodobnie na skutek wzrostu cen nieruchomości i wymaganych wkładów własnych.

Jednak nie wszyscy potencjalni kredytobiorcy osiągają swoje cele finansowe. Główną przeszkodą pozostają wysokie raty – 25 procent osób rezygnujących z kredytu wskazuje ten powód. Druga co do wielkości grupa, stanowiąca 23 procent, napotyka problem niewystarczającej zdolności kredytowej. Te dwie przyczyny łącznie odpowiadają za prawie połowę rezygnacji z kredytów, co wskazuje na rzeczywiste napięcia na rynku finansowania nieruchomości.

Szczególnie interesująca jest sytuacja młodych dorosłych. Osoby w wieku 18–24 lat rozważają zaciągnięcie kredytu hipotecznego wyłącznie pod warunkiem, że nie będzie to wiązać się z obniżeniem ich obecnego standardu życia – takie stanowisko deklaruje 6 na 10 respondentów z tej grupy wiekowej. Sugeruje to, że dla najmłodszej grupy potencjalnych nabywców decyzja o kredycie jest nie tylko kwestią finansową, ale również wyborem dotyczącym jakości życia.

Co to oznacza dla kupujących?

Sierpniowe dane rysują obraz rynku, na którym popyt rośnie, ale nie wszędzie jednakowo, a dostęp do finansowania staje się coraz bardziej wymagający. Dla osób planujących zakup mieszkania oznacza to kilka praktycznych wniosków.

Po pierwsze, miasta takie jak Lublin, Bydgoszcz czy Poznań mogą oferować lepsze warunki negocjacyjne dla nabywców – wzrost popytu sprzyja konkurencji między sprzedawcami. Po drugie, w miastach o wyższych cenach (Kraków, Warszawa, Trójmiasto) wzrost rat kredytowych może stanowić realną barierę. Warto zatem dokładnie oszacować swoją zdolność kredytową przed złożeniem wniosku i rozważyć zwiększenie wkładu własnego, aby zmniejszyć wartość kredytu.

Po trzecie, dla młodych nabywców kluczowe jest nie tylko znalezienie mieszkania, ale również upewnienie się, że jego zakup nie będzie wymagał drastycznego cięcia wydatków na życie codzienne. Warto porównać oferty kredytów w różnych bankach i rozważyć warianty z dłuższym okresem spłaty, które mogą zmniejszyć wysokość rat.

Najczęstsze pytania

Jak wzrosła liczba zapytań o mieszkania w sierpniu?

Liczba zapytań ofertowych na rynku wtórnym osiągnęła 118 tys., co stanowiło wzrost o 9 proc. rok do roku. To jeden z najlepszych wyników dla tego miesiąca w historii monitoringu.

W którym mieście wzrost popytu był największy?

Największy wzrost zanotowano w Lublinie – aż 35 proc. rok do roku. Bydgoszcz, Poznań i Kielce zanotowały wzrosty na poziomie 15–19 proc.

Czy ceny mieszkań wszędzie rosły?

Nie. W Krakowie odnotowano spadek o 2 proc. rok do roku, a zmiany miesiąc do miesiąca wahały się od minus 0,7 proc. w Katowicach do plus 0,8 proc. w Łodzi.

Jaki jest średni wnioskowany kredyt hipoteczny?

Średnia wartość wnioskowanego kredytu wyniosła 525,7 tys. zł, co stanowiło wzrost o 7,2 proc. rok do roku.

Dlaczego ludzie rezygnują z kredytu hipotecznego?

Główne przyczyny to zbyt wysokie raty (25 proc. wskazań) oraz niewystarczająca zdolność kredytowa (23 proc. wskazań).

Na podstawie: Bankier.pl. Tekst opracowany redakcyjnie.