Podatek od nieruchomości: Unia Europejska domaga się zmian w Polsce
Rada UE rekomenduje Polsce zmianę systemu podatku od nieruchomości z powierzchni na wartość majątku. Projekt Lewicy już czeka na procedurę sejmową.
Rada Unii Europejskiej rekomenduje Polsce zmianę systemu podatku od nieruchomości z obecnego modelu opartego na powierzchni na podatek naliczany od wartości majątku. To kolejny sygnał unijnych ekspertów, że polski system odbiega od standardów stosowanych w większości krajów członkowskich i prowadzi do nierówności podatkowych oraz spekulacyjnych zakupów nieruchomości.
Obecny system podatku od nieruchomości w Polsce — dlaczego jest nierówny?
Polska pozostaje jednym z nielicznych krajów Unii Europejskiej, w których podatek od nieruchomości naliczany jest przede wszystkim od powierzchni, według maksymalnych stawek określanych centralnie. W praktyce oznacza to, że właściciel luksusowego apartamentu w centrum Warszawy może płacić podatek niewiele wyższy od właściciela znacznie tańszego mieszkania o podobnym metrażu.
Taka konstrukcja systemu prowadzi do poważnych nierówności. Jak wskazuje Aleksandra Krugły z Instytutu Rozwoju Miast i Regionów, obecny sposób naliczania podatku słabo odzwierciedla rzeczywistą wartość majątku. Przepisy nie rozróżniają wystarczająco mieszkań wykorzystywanych do zaspokajania potrzeb mieszkaniowych od nieruchomości luksusowych, pustostanów, lokali inwestycyjnych czy niezabudowanych gruntów.
Jakie są konsekwencje obecnego systemu?
Rada UE wskazuje, że polski model opodatkowania nieruchomości zachęca do lokowania kapitału właśnie w nieruchomościach. Mieszkania i grunty są dziś opodatkowane znacznie łagodniej niż wiele innych form inwestowania pieniędzy, między innymi akcje. Efekt? Dodatkowy popyt inwestycyjny, który przekłada się na wzrost cen mieszkań i czynszów.
Ze względu na relatywnie niskie koszty podatkowe utrzymywanie pustych mieszkań, kolejnych lokali kupionych w celach inwestycyjnych czy uzbrojonych działek budowlanych wiąże się z minimalnymi obciążeniami finansowymi. To zachęca właścicieli do spekulacyjnych zakupów zamiast wprowadzenia nieruchomości na rynek wynajmu lub sprzedaży.
Projekt Lewicy: podatek od biznesu mieszkaniowego
Choć temat podatku od wartości nieruchomości od lat budzi polityczne emocje, w Sejmie znajduje się już konkretny projekt ustawy. Lewica przygotowała projekt tzw. podatku od biznesu mieszkaniowego, który został zaprezentowany w marcu, przeszedł konsultacje i właśnie został poprawiony.
| Aspekt | Szczegóły |
|---|---|
| Zasada naliczania | Przejście z podatku od powierzchni na podatek od wartości nieruchomości |
| Zakres obowiązku | Trzecie i kolejne mieszkania właściciela |
| Docelowa stawka | Do 1,5 proc. wartości nieruchomości |
| Ochrona | Pierwsze dwa mieszkania pozostają objęte ochroną |
| Nowe elementy | Rozszerzenie o budynki mieszkalne wielorodzinne; wyłączenie dla małych udziałów w nieruchomościach odziedziczonych |
Najważniejszym założeniem projektu pozostaje mechanizm obejmujący dopiero właścicieli trzeciego i kolejnych mieszkań. W ich przypadku stawka podatku miałaby stopniowo rosnąć, docelowo osiągając poziom 1,5 proc. wartości nieruchomości. Autorzy projektu przekonują, że celem jest ograniczenie zakupów mieszkań wyłącznie w celach inwestycyjnych i zwiększenie dostępności lokali dla osób kupujących je na własne potrzeby.
Zmiany w projekcie po konsultacjach
Po przeprowadzonych konsultacjach projekt został zmodyfikowany. Lewica rozszerzyła regulacje o budynki mieszkalne wielorodzinne, aby objąć przepisami wszystkie podstawowe kategorie nieruchomości mieszkalnych i ograniczyć możliwość omijania przepisów. Z projektu usunięto ustawowe preferencje dotyczące efektywności energetycznej oraz schronów, pozostawiając samorządom możliwość uwzględniania takich zachęt w lokalnej polityce podatkowej.
Wprowadzono również wyłączenie dla niewielkich udziałów w nieruchomościach odziedziczonych. Osoby posiadające mniej niż połowę udziałów nie będą automatycznie obejmowane wyższą stawką podatku. Mechanizm ochronny dla pierwszego i drugiego mieszkania pozostaje niezmieniony.
Co to oznacza dla właścicieli nieruchomości?
Jeśli projekt Lewicy przejdzie przez Sejm, właściciele trzeciego i kolejnych mieszkań będą musieli liczyć się ze znacznie wyższymi obciążeniami podatkowymi. Zamiast płacenia podatku od metrażu, będą opłacać procent od szacunkowej wartości nieruchomości. Dla inwestorów posiadających portfele nieruchomości może to oznaczać drastyczne zwiększenie kosztów utrzymania takich lokali.
Z drugiej strony reforma mogłaby zachęcić właścicieli pustych mieszkań do wprowadzenia ich na rynek wynajmu lub sprzedaży, co teoretycznie mogłoby poprawić dostępność mieszkań dla osób kupujących na własne potrzeby. Jednak — jak podkreśla Aleksandra Krugły — podatek oparty na wartości nie rozwiąże sam problemów rynku mieszkaniowego.
Kiedy reforma wejdzie w życie?
Dalszy los projektu zależy obecnie od decyzji marszałka Sejmu Włodzimierza Czarzastego. To on zdecyduje, kiedy projekt zostanie formalnie skierowany do prac parlamentarnych. Poprawiona wersja projektu jest już gotowa i czeka na nadanie numeru druku przez marszałka Sejmu.
Chociaż teoretycznie nic nie stoi na przeszkodzie, by stało się to szybko, praktyka pokazuje, że poselskie projekty potrafią czekać na swój moment przez wiele miesięcy. Oznacza to, że nawet jeśli projekt zostanie przyjęty, wdrożenie reformy może potrwać jeszcze długo.
Stanowisko Ministerstwa Finansów
Ministerstwo Finansów konsekwentnie podkreśla, że nie prowadzi prac nad wprowadzeniem podatku katastralnego. Pomimo rekomendacji Rady UE, OECD i Międzynarodowego Funduszu Walutowego, rząd nie wykazuje oficjalnie zainteresowania zmianą systemu. Projekt Lewicy pozostaje więc na razie jedyną konkretną propozycją legislacyjną w tym obszarze.
Reforma podatku od nieruchomości to temat, który od lat pojawia się w międzynarodowych rekomendacjach dla Polski, ale napotyka opór polityczny. Projekt Lewicy pokazuje jednak, że dyskusja na temat zmiany systemu nabiera tempa, a możliwość wprowadzenia podatku od wartości nieruchomości staje się coraz bardziej realna.
Najczęstsze pytania
Jaka jest różnica między podatkiem od powierzchni a podatkiem od wartości nieruchomości?
Podatek od powierzchni (obecny system w Polsce) nalicza się od metrażu mieszkania, niezależnie od jego rzeczywistej wartości. Podatek od wartości opiera się na szacunkowej wartości nieruchomości, co oznacza, że luksusowy apartament w centrum miasta płacił by znacznie więcej niż tańsze mieszkanie o podobnym metrażu.
Ile mogą wzrosnąć podatki dla właścicieli trzeciego mieszkania?
Zgodnie z projektem Lewicy stawka podatku dla trzeciego i kolejnych mieszkań miałaby stopniowo rosnąć do poziomu 1,5 proc. wartości nieruchomości. Pierwsze dwa mieszkania pozostałyby objęte ochroną i niższymi stawkami.
Czy reforma podatku od nieruchomości rozwiąże problem braku dostępnych mieszkań?
Reforma sama w sobie nie rozwiąże problemu, ale może zmienić zachowania inwestorów. Wyższe podatki mogą zachęcić właścicieli pustych mieszkań i działek do wprowadzenia ich na rynek poprzez wynajem, sprzedaż lub zabudowę.
Kiedy wejdzie w życie nowy podatek od nieruchomości?
Projekt czeka na nadanie numeru druku przez marszałka Sejmu. Poselskie projekty mogą czekać na procedurę sejmową wiele miesięcy, więc termin wdrożenia jest niepewny.
Jakie kraje Unii Europejskiej już stosują podatek od wartości nieruchomości?
Większość krajów członkowskich UE opiera podatek od nieruchomości na wartości majątku, a nie na powierzchni. Polska należy do nielicznych wyjątków, co od lat wskazują OECD i Międzynarodowy Fundusz Walutowy.
Na podstawie: Forsal.pl. Tekst opracowany redakcyjnie.