Analizy Rynku

Ceny mieszkań 2026: stabilizacja pozorna, czas na negocjacje

Indeks cen mieszkań w II kw. 2026 r. wskazuje na stabilizację, ale to pozór. Eksperci radzą kupującym negocjować.

Redakcja · 25 czerwca 2026
Urban brick apartment buildings under a cloudy sky, showcasing city living architecture.
Fot. Adrien Olichon / Pexels · Pexels License

Rynek mieszkaniowy w Polsce w II kwartale 2026 roku pozostaje pozornie stabilny, ale rzeczywistość jest bardziej skomplikowana — obserwujemy wyraźną segmentację, w której różne lokalizacje i typy mieszkań podlegają zupełnie odmiennym trendom cenowym.

Indeks cen mieszkań przygotowywany przez Cenatorium dla Bankier.pl wyniósł w kwietniu 2026 r. 119,02 pkt, co stanowiło wzrost o 0,2 pkt w stosunku do marca i wzrost o 3,01 pkt w ujęciu rocznym. Dla największych rynków poza Warszawą (Krakowa, Trójmiasta, Wrocławia, Poznania i Łodzi) indeks osiągnął 133,73 pkt, rosnąc o 0,27 pkt m/m i 3,75 pkt r/r. Liczby te sugerują stabilizację, jednak eksperci zajmujący się rynkiem nieruchomości jednoznacznie podkreślają, że jest to stabilizacja pozorna.

Kredyty hipoteczne napędzają rynek, ale z zastrzeżeniami

Apryl 2026 r. przyniósł spektakularny wzrost udzielonych kredytów mieszkaniowych. Biuro Informacji Kredytowej zanotowało 29,1 tys. udzielonych kredytów — to wzrost o 56,5 proc. w stosunku do roku poprzedniego, nominalnie o 9,6 tys. więcej. Jednak dane wymagają ostrożnej interpretacji: już jedna trzecia kredytów widniejących w statystykach to kredyty refinansowane, czyli przenoszone do innych banków w poszukiwaniu lepszych warunków.

Nawet po uwzględnieniu tego skorygowania, kwiecień 2026 r. był lepszy od kwietnia 2025 r. Zmiana ta świadczy o rosnącej dojrzałości finansowej kredytobiorców, którzy aktywnie optymalizują koszty obsługi swoich zobowiązań. Małgorzata Wełnowska, ekspert ds. wycen i analiz nieruchomości, podkreśla znaczenie tej tendencji: to oznacza, że kredytobiorcy lepiej zarządzają swoim długiem i szukają najkorzystniejszych warunków.

Kredyty hipoteczne spłacają się jak nigdy dotąd

Jedna z najważniejszych metryk — udział kredytów zagrożonych wśród hipotek w złotych — wyniosła w 2026 r. zaledwie 1,11 proc. Upraszczając: z każdych 100 tys. zł pożyczonych przez banki tylko 1110 zł trafia do kategorii “poważny problem ze spłatą”. Trzy lata temu wskaźnik ten był ponad dwukrotnie wyższy. To pokazuje, że zdolność kredytobiorców do spłat hipotecznych nigdy nie była lepsza.

Pozorna stabilizacja kryje silną segmentację rynku

Tomasz Błeszyński, doradca rynku nieruchomości, wyjaśnia, co stoi za pozorną stabilizacją: “W rzeczywistości coś więcej się dzieje. Rynek przechodzi z fazy wzrostowej do fazy selektywnej równowagi. Nie porusza się już w jednym wspólnym trendzie cenowym, lecz rozdziela się na lokalizacje i segmenty o zupełnie odmiennej dynamice.”

W pierwszych trzech miesiącach 2026 r. zanotowano ponowne uspokojenie cen i lokalne spadki, zwłaszcza w przypadku najmniejszych mieszkań. Jednak mieszkania średniej wielkości — dwu- i trzypokojowe — pozostają liderem rynku ze stale rosnącymi cenami. Tam, gdzie spadków cen nie odnotowano, kupujący mogą pocieszać się wyraźnym hamowaniem niedawnych wzrostów.

Warszawa: centrum wzrostu, obrzeża pod presją

Warszawa stanowi szczególny przypadek. W kwietniu 2026 r. indeks dla stolicy wyniósł 131,27 pkt, co stanowiło wzrost o 0,29 pkt m/m. W skali roku wzrost był najsilniejszy — 4,41 pkt. Średnia cena metra kwadratowego na rynku pierwotnym przekracza 17 tys. zł/mkw., a na rynku wtórnym 18 tys. zł/mkw.

Dzielnice południowe — Mokotów, Ursynów i Praga-Południe — cieszą się największym zainteresowaniem ze względu na dynamiczny rozwój, dobrą lokalizację i rozwiniętą sieć komunikacyjną. W ujęciu rocznym oczekiwania deweloperów w stolicy pozostają jednak stabilne: kawalerek (do 40 mkw.) wyceniane są niemal identycznie jak przed rokiem, lokale 40-50-metrowe podrożały średnio o 1,1 proc., a mieszkania 60-89 mkw. wzrosły o blisko 5 proc.

Segment mieszkańZmiana r/r w WarszawieŚrednia cena mkw.
Kawalerki (do 40 mkw.)~0% (stabilne)17 000 zł/mkw.
Mieszkania 40-50 mkw.+1,1%17 000 zł/mkw.
Mieszkania 60-89 mkw.+4,9%18 000 zł/mkw. (wtórny)
Rynek pierwotny (średnia)+0,3% m/m17 000+ zł/mkw.
Rynek wtórny (średnia)+2% m/m18 000+ zł/mkw.

Dlaczego drożeją mieszkania średniej wielkości?

Marcin Krasoń, ekspert rynku mieszkaniowego w Otodom, wyjaśnia: “Stoi za tym coraz droższa nowa podaż, bo po prostu budowa osiedla kosztuje coraz więcej. Oprócz drożejących gruntów i materiałów budowlanych, mamy w tym roku obowiązek budowy miejsc doraźnego schronienia w nowych inwestycjach oraz zaostrzone normy akustyczne.”

Negocjacje — klucz do oszczędzenia

Bez względu na wysokość cen ofertowych, kupujący powinni negocjować. Zgodnie z danymi Metrohouse i Credipass, choć I kwartał 2026 r. przyniósł spadek przeciętnych możliwości negocjacyjnych, to w Warszawie, Gdańsku i Łodzi wciąż przekraczają one 2,5 proc. Przy obecnych stawkach może to oznaczać zaoszczędzenie ponad 20 tys. zł.

Warto też pamiętać, że cena ofertowa zmienia się w trakcie ekspozycji ogłoszenia. W I kwartale 2026 r. różnice między pierwszymi a ostatecznym stawkami wahały się od 2,2 proc. w Krakowie, przez 5 proc. w Warszawie do 5,4 proc. w Łodzi. To pokazuje, że sprzedający w pierwszych miesiącach 2026 r. wyraźniej niż pod koniec 2025 r. nie trafiali z cenami podczas wystawiania ogłoszeń.

Co to oznacza dla kupujących?

Rynek mieszkaniowy w 2026 r. to już nie jednorodna całość, lecz mozaika lokalnych rynków z różnymi dynamikami. Stabilizacja cen na poziomie makro maskuje rzeczywistość: mieszkania w centrach i segmencie premium pozostają stabilne lub rosną, ale na obrzeżach miast i w projektach o niższym standardzie kupujący mają znacznie większą siłę przetargową. Dla potencjalnego nabywcy oznacza to, że lokalizacja i typ mieszkania decydują o możliwościach negocjacyjnych. Wysokie oprocentowanie kredytów hipotecznych i ograniczona dostępność finansowania nadal hamują popyt, co daje kupującym przewagę w negocjacjach — szczególnie poza centrami miast. Jednocześnie strukturalny niedobór mieszkań w dużych miastach utrzymuje zainteresowanie zakupami, zwłaszcza dobrze zlokalizowanych i jakościowych inwestycji. Wiosna 2026 r. to idealny moment na negocjacje, zwłaszcza dla tych, którzy szukają mieszkania poza najpopularniejszymi dzielnicami.

Najczęstsze pytania

Czy ceny mieszkań będą spadać w 2026 roku?

Indeks cen wskazuje na stabilizację, ale jest to pozorna — napędzana spadkami poza centrami miast. W centrach największych miast ceny mieszkań średniej wielkości wciąż rosną, zwłaszcza w Warszawie, gdzie wzrost r/r wynosi 4,41 pkt indeksu.

Ile można zaoszczędzić negocjując cenę mieszkania?

W Warszawie, Gdańsku i Łodzi możliwości negocjacyjne przekraczają 2,5 proc., co przy średniej cenie 17-18 tys. zł/mkw. może oznaczać oszczędzenie ponad 20 tys. zł na zakupie mieszkania.

Czy łatwo teraz uzyskać kredyt hipoteczny?

Tak — kredyty hipoteczne spłacają się płynnie, a zagrożone kredyty stanowią zaledwie 1,11 proc. wszystkich hipotek. Jednak ograniczona dostępność finansowania i wysoki koszt kredytu nadal ograniczają popyt.

Które dzielnice Warszawy są teraz najdroższe?

Dzielnice południowe — Mokotów, Ursynów i Praga-Południe — cieszą się największym zainteresowaniem ze względu na dynamiczny rozwój, dobrą lokalizację i rozwiniętą sieć komunikacyjną.

Jak bardzo różnią się ceny ofertowe od transakcyjnych?

W I kw. 2026 r. różnice wahały się od 9 proc. w Katowicach do ponad 17 proc. w Gdańsku. Ceny wpisywane do aktów notarialnych są obniżane odważniej niż stawki w ogłoszeniach.

Na podstawie: Bankier.pl. Tekst opracowany redakcyjnie.