Analizy Rynku

Rynek mieszkań w Polsce II kw. 2026: kredyty rosną, ceny stabilne

Eksperci PKO BP prognozują stabilizację cen mieszkań na II kwartał 2026. Liczba udzielonych kredytów hipotecznych wzrosła o 51% r/r.

22.09.2026 — Renata Buczyńska
A stunning aerial view of Szczecin, showcasing its urban structure, residential buildings, and greenery on a sunny day.
Fot. Michal Samul / Pexels · Pexels License

Rynek mieszkaniowy w Polsce w II kwartale 2026 roku wchodził w okres przełomowy, charakteryzujący się dynamicznym wzrostem akcji kredytowej przy jednoczesnej stabilizacji cen. Analitycy PKO BP dostrzegali w tym okresie wyraźne sygnały ożywienia popytu, choć perspektywa długoterminowa pozostawała ostrożna.

Kredyty hipoteczne napędzają popyt na mieszkania

Najwyraźniejszym sygnałem ożywienia na rynku nieruchomości był gwałtowny wzrost liczby udzielanych kredytów hipotecznych. W II kwartale 2026 roku banki udzieliły 83,6 tys. kredytów mieszkaniowych, co oznaczało wzrost o 51 procent w stosunku do analogicznego okresu roku poprzedniego. Wartość udzielonych kredytów osiągnęła 39,7 mld zł, co stanowiło wzrost aż o 62 procent rok do roku i 19 procent w stosunku do poprzedniego kwartału.

Te liczby były szczególnie znaczące, ponieważ reprezentowały najwyższe poziomy kwartalne od 2007 roku — okresu, gdy rynek mieszkaniowy przeżywał boom sprzed kryzysu finansowego. Wzrost ten nie był przypadkowy. Eksperci wskazywali, że popyt wspierany był rosnącymi dochodami gospodarstw domowych, które odzyskiwały siłę nabywczą i mogły pozwolić sobie na większe zobowiązania kredytowe.

Wśród udzielonych kredytów znaczący udział stanowiło refinansowanie — około 30 procent sprzedaży kredytów przypadało na przefinansowanie istniejących zobowiązań. To wskazywało na aktywność nie tylko nowych nabywców, ale również właścicieli mieszkań, którzy optymalizowali swoje warunki finansowania.

Ceny mieszkań: stabilizacja zamiast dynamiki

Podczas gdy kredyty rosły dynamicznie, rynek cenowy wykazywał zupełnie inny charakter. W największych miastach Polski, takich jak Warszawa, prognozy wskazywały na brak znaczących zmian cen w stosunku do roku poprzedniego. W stolicy obserwowano wyhamowanie spadków, co sugerowało, że dno rynku mogło być już osiągnięte.

Poza Warszawą sytuacja była nieco bardziej optymistyczna — na rynku pierwotnym (nowe mieszkania) oczekiwano wzrostu cen rok do roku. Jednak wzrost ten miał być umiarkowany, a nie spektakularny. Stawki wynajmu mieszkań pozostawały bez znaczących zmian, co oznaczało, że rentowność inwestycji wynajmowych nie ulegała istotnym przeobrażeniom.

ParametrII kw. 2026Zmiana r/rZmiana q/q
Liczba kredytów83,6 tys.+51%
Wartość kredytów39,7 mld zł+62%+19%
Ceny w dużych miastachbez zmianbez zmian
Stawki wynajmubez zmianbez zmian
Refinansowanie~30% sprzedaży

Rozbieżność między popytem a podażą

Ciekawą obserwacją było to, że dynamiczny wzrost kredytów hipotecznych nie towarzyszył równie dynamiczny wzrost podaży nowych mieszkań. Liczba rozpoczętych projektów mieszkaniowych spadała, co sugerowało, że deweloperzy nie byli w pełni przekonani do inwestycji w nowe budowy. Ta rozbieżność między rosnącym popytem a malejącą podażą mogła w przyszłości prowadzić do presji na ceny.

Perspektywa na rok 2026 i dalszą dekadę

Eksperci PKO BP formułowali prognozy na pełny rok 2026 jako „stabilizację z umiarkowanym wzrostem średnich cen transakcyjnych”. Oznaczało to, że nie spodziewali się ani spektakularnego wzrostu, ani dalszych spadków. Popyt miał być wspierany rosnącymi dochodami, co stanowiło stabilizujący czynnik dla całego rynku.

W perspektywie dekady analitycy wskazywali na umiarkowany rozwój rynku mieszkaniowego. To sugerowało, że czasy gwałtownych wzrostów cen mogą być za nami, a rynek będzie ewoluować w bardziej przewidywalnym tempie.

Co to oznacza dla Ciebie

Jeśli planujesz zakup mieszkania, II kwartał 2026 roku stanowił moment, w którym dostępność kredytów hipotecznych była na wysokim poziomie — banki aktywnie udzielały finansowania, a rosnące dochody gospodarstw domowych czyniły spłatę zobowiązań bardziej osiągalną. Jednocześnie stabilne ceny oznaczały, że nie było presji do pośpiesznego podejmowania decyzji ze strachu przed wzrostami.

Dla inwestorów wynajmujących mieszkania brak zmian w stawkach wynajmu przy stabilnych cenach mieszkań oznaczał, że rentowność inwestycji wynajmowych nie ulegała znacznym przeobrażeniom. Jednak malejąca liczba rozpoczętych projektów mogła sugerować, że w średniej perspektywie podaż nowych mieszkań mogłaby się zmniejszyć, co mogłoby przełożyć się na wzrost wynajmów.

Dla tych, którzy posiadali już kredyty hipoteczne, wysoki udział refinansowania (około 30 procent) pokazywał, że wielu właścicieli aktywnie szukało lepszych warunków finansowania. Jeśli Twój kredyt miał niekorzystne warunki, II kwartał 2026 roku stanowił potencjalnie dobry moment do przeanalizowania możliwości przefinansowania.

Najczęstsze pytania

Jakie były prognozy cen mieszkań na II kwartał 2026?

Eksperci PKO BP oczekiwali stabilizacji cen w największych miastach bez znaczących zmian rok do roku. W Warszawie prognozowano wyhamowanie spadków, natomiast na rynku pierwotnym poza stolicą spodziewano się wzrostu cen.

Ile kredytów hipotecznych udzielono w II kwartale 2026?

W II kwartale 2026 udzielono 83,6 tys. kredytów mieszkaniowych na łączną kwotę 39,7 mld zł, co stanowiło wzrost o 51% liczby kredytów i 62% wartości w stosunku do roku poprzedniego.

Czy stawki wynajmu mieszkań miały się zmienić?

Prognozy wskazywały na brak znaczących zmian w stawkach wynajmu w II kwartale 2026 w stosunku do roku poprzedniego.

Co oznacza wzrost kredytów dla rynku mieszkaniowego?

Wzrost liczby i wartości udzielanych kredytów świadczy o wzmożonym zainteresowaniu zakupem mieszkań, wspieranym rosnącymi dochodami gospodarstw domowych, mimo że jednocześnie obserwowano spadek liczby rozpoczętych projektów budowlanych.

Jaka była perspektywa na cały rok 2026?

Eksperci prognozowali stabilizację rynku z umiarkowanym wzrostem średnich cen transakcyjnych, przy założeniu utrzymania wspierającego popytu ze strony gospodarstw domowych.

Na podstawie: PropertyNews.pl. Tekst opracowany redakcyjnie.